41-latek ukradł tablice z BMW i Opla. Grozi mu do 5 lat więzienia

Brak tablic rejestracyjnych oznacza dla właściciela nie tylko wydatki i formalności. Bez nich nie może on legalnie wyjechać samochodem na drogę, a skradzione oznaczenia mogą posłużyć sprawcy do kolejnych czynów zabronionych, choćby kradzieży paliwa. Takie tablice odnaleźli ostatnio policjanci z Hrubieszowa.

Funkcjonariusze zatrzymali 41-letniego mieszkańca gminy Hrubieszów, podejrzewanego o zabranie tablic z BMW. Mężczyzna schował je na swojej posesji. Podczas czynności policjanci natrafili również na tablice należące do opla, które znajdowały się na strychu jego mieszkania. 41-latek został osadzony w policyjnym areszcie i usłyszał zarzuty.

Za co grozi odpowiedzialność karna?

Kodeks karny przewiduje surowe konsekwencje nie tylko dla złodzieja. Na podstawie art. 306c kara wynosi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności także za podrobienie lub przerobienie tablicy w celu użycia jej jako autentycznej. Odpowiadać może również osoba, która posługuje się tablicą fałszywą, zmienioną albo przypisaną do innego pojazdu.

Przepisy mogą mieć znaczenie także dla kierowcy, który sam modyfikuje oznaczenie swojego auta. Jeśli robi to, by utrudnić rozpoznanie pojazdu, na przykład uniknąć odpowiedzialności za wykroczenie zarejestrowane przez fotoradar, również naraża się na konsekwencje prawne.

Źródło: Aktualności KPP Hrubieszów