Grodzisko w Czermnie to jedno z tych miejsc, które łączą wielką historię z prostotą. Na skraju niewielkiej wsi, tuż przy granicy z Ukrainą, wśród łąk i pól wznoszą się potężne wały ziemne – wszystko co pozostało po legendarnym Czerwieniu, stolicy Grodów Czerwieńskich. To tutaj, ponad tysiąc lat temu, tętniło życiem jedno z najważniejszych centrów władzy na pograniczu polsko-ruskim.
Dla kogoś, kto nigdy nie interesował się średniowieczem, może to być po prostu malownicze wzniesienie porośnięte trawą. Ale wystarczy stanąć na szczycie wałów i pozwolić wyobraźni popracować, żeby poczuć ciężar tego miejsca.
- imponujące wały obronne
- fascynujące znaleziska archeologiczne
- piękne widoki na okolicę
- bogata historia handlu purpurą
- spokój i cisza w malowniczej wsi
Czerwień – zagadka polskiej archeologii
Przez dziesięciolecia historycy spierali się, gdzie właściwie znajdował się słynny Czerwień. Jedni wskazywali na Czerwonogród nad Dniestrem, inni szukali go w okolicach Przemyśla. Dopiero badania archeologiczne prowadzone od lat 50. XX wieku zaczęły potwierdzać, że to właśnie grodzisko w Czermnie jest tym legendarnym ośrodkiem władzy.
Najnowsze badania nie pozostawiają wątpliwości. W strefie nadbużańskiej nie było drugiego tak dynamicznie rozwijającego się zespołu osadniczego z taką ilością zabytków potwierdzających jego elitarność, obronność i handlowy charakter. Zespół osadniczy rozwijał się intensywnie między X a XIII wiekiem, pełniąc funkcje administracyjne, obronne i handlowe.
Nazwa Czerwień prawdopodobnie pochodzi od „czerwia” – poczwarki owada barwnikowego, z którego pozyskiwano purpurowy barwnik. Warownia mogła być głównym polskim ośrodkiem handlu tym cennym towarem z Bliskim Wschodem, co utrwaliło jej nazwę.
Historia zapisana w ziemi
Fortyfikacje w tym miejscu istniały już w VIII wieku, jeszcze z okresu plemiennego. Właściwe grodzisko powstało jednak między połową X a początkiem XI wieku – drzewa do budowy wałów skrzyniowych ścięto właśnie w tym okresie. W 981 roku gród został zdobyty przez księcia kijowskiego Włodzimierza I podczas wyprawy na ziemie polskie, co zostało odnotowane w kronikach.
Przez kolejne stulecia Czerwień przechodził z rąk do rąk, będąc przedmiotem sporów między Polską a Rusią. W kronikach pojawia się wzmianka z 1171 roku, kiedy to Włodzimierz otrzymał Czerwień w darze i przybył tu ze swoją matką Olgą. Koniec świetności grodu przyniósł najazd tatarski w 1240 roku pod wodzą Batu-chana. Ostatnia wzmianka o grodzie pochodzi z 1289 roku. Pod koniec XIII wieku był już całkowicie zniszczony, a jego funkcje przejęły pobliskie Tyszowce.
Co można zobaczyć na grodzisku
Zachowane do dziś wały mają wysokość od 4,5 do 6 metrów i otaczają dawny majdan – wewnętrzny dziedziniec grodu. Idąc wzdłuż wałów można poczuć skalę całego założenia obronnego. Pośrodku majdanu znajduje się zasypana studnia grodowa, która do dziś okresowo wypełnia się wodą – namacalny ślad życia codziennego sprzed wieków.
W pobliskich lasach widoczne są jeszcze ślady wałów ziemnych z fosą o długości około 5 kilometrów. To pozostałości rozbudowanego systemu obronnego, który chronił nie tylko samo grodzisko, ale i przyległy zespół osadniczy. Miejscowa ludność przez wieki nazywała to miejsce „Zamczysko” lub „Duże Zamczysko”, nie zdając sobie sprawy z prawdziwego znaczenia tych ruin.
Do XIX wieku nikt nie interesował się naukowo zachowanym grodziskiem. Pierwsze opisy powstały dopiero w XIX wieku, a systematyczne badania archeologiczne rozpoczęły się w 1952 roku w ramach programu Badań nad Grodami Czerwieńskimi.
Złote jabłko polskiej archeologii
Grodzisko w Czermnie nazywane jest „złotym jabłkiem archeologii” – i nie bez przyczyny. Badania prowadzone w ostatnich latach przynoszą fascynujące odkrycia dotyczące życia na pograniczu polsko-ruskim we wczesnym średniowieczu. Archeolodzy znajdują zabytki potwierdzające elitarny charakter osady, jej znaczenie handlowe i militarne.
Problem w tym, że grodzisko od lat jest penetrowane przez nielegalnych poszukiwaczy skarbów. Stare wykopy, także te z 1940 roku prowadzone przez ukraińskiego badacza Lewka Czykałenkę, zostały zasypane bez zachowania właściwej dokumentacji. To utrudnia współczesne badania, bo trudno odróżnić oryginalne warstwy kulturowe od ziemi przemieszanej przez wcześniejsze wykopy.
Dla kogo jest to miejsce
Grodzisko w Czermnie to przede wszystkim raj dla miłośników historii i archeologii. Brak infrastruktury turystycznej sprawia, że nie jest to typowa atrakcja dla małych dzieci – nie ma tu tablic informacyjnych, ścieżek edukacyjnych czy punktu widokowego z barierkami. Jest za to autentyczność i przestrzeń do własnych odkryć.
Starsze dzieci, szczególnie te zainteresowane historią, mogą tu poczuć się jak prawdziwi odkrywcy. Wspinaczka na wały, szukanie śladów studni, wyobrażanie sobie życia w średniowiecznym grodzie – to wszystko działa na wyobraźnię. Rodzice powinni jednak pamiętać, że teren jest naturalny, bez zabezpieczeń, więc trzeba mieć oko na pociechy.
Miejsce świetnie sprawdzi się także jako punkt na trasie rowerowej lub pieszej wycieczki po Roztoczu. Położenie wśród pól i łąk sprawia, że panuje tu cisza i spokój – idealne warunki do kontemplacji i odpoczynku od zgiełku.
Informacje praktyczne
Dojazd: Czermno to niewielka wieś w gminie Tyszowce, około 10 km od Tyszowiec w kierunku granicy z Ukrainą. Najłatwiej dojechać samochodem – grodzisko znajduje się na skraju wsi, wśród łąk i pól. Warto korzystać z nawigacji GPS, bo drogowskazów turystycznych praktycznie nie ma. Można zostawić samochód przy drodze i przejść kilkaset metrów pieszo.
Czas zwiedzania: Na spokojne obejście grodziska, wspinaczkę na wały i chwilę kontemplacji wystarczy 30-45 minut. Jeśli planujecie dłuższy spacer po okolicy i poszukiwanie śladów dawnych wałów obronnych w lesie, warto zarezerwować 1,5-2 godziny.
Ceny i godziny otwarcia: Grodzisko jest dostępne bezpłatnie przez cały rok, o każdej porze dnia. To niezagospodarowane stanowisko archeologiczne na otwartym terenie, więc nie ma tutaj bileterów, bramek ani ogrodzenia. Warto jednak pamiętać, że teren jest objęty ochroną konserwatorską – zabronione jest prowadzenie jakichkolwiek prac ziemnych czy używanie wykrywaczy metali.
Co zabrać ze sobą: Wygodne buty do chodzenia po nierównym terenie, wodę i coś do jedzenia – w okolicy nie ma sklepów ani punktów gastronomicznych. Latem przyda się krem z filtrem i nakrycie głowy, bo na wałach nie ma cienia. Warto mieć też lornetkę – widoki z wałów są rozległe, a w oddali widać lasy i pola ciągnące się aż po horyzont.
Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy: W Tyszowcach znajduje się ciekawy rynek z zabytkową zabudową oraz kościół. Dla zainteresowanych dalszą historią Grodów Czerwieńskich polecamy także wizytę w Gródku nad Bugiem, gdzie znajduje się kolejne grodzisko z tego kompleksu. Roztocze oferuje też wiele szlaków turystycznych, rezerwatów przyrody i malowniczych zakątków.
