Rezerwat Przyrody Gliniska to jedno z niewielu w Polsce miejsc chroniących konkretny gatunek ssaka – susła perełkowanego. Znajduje się w gminie Uchanie w powiecie hrubieszowskim, na Roztoczu Wschodnim, gdzie lessowe wzgórza tworzą idealne warunki dla tych zagrożonych wyginięciem gryzoni. To 34 hektary muraw i pastwisk rozciągających się na stromych zboczach, gdzie natura toczy swój własny rytm.
Miejsce nie przypomina typowego rezerwatu z wyznaczonymi ścieżkami i tablicami informacyjnymi. Wygląda raczej jak zwyczajne pastwisko na wzgórzu, co paradoksalnie stanowi jego największą wartość – właśnie taki krajobraz potrzebują susły do przetrwania.
- obserwacja rzadkich susłów perełkowanych
- piękne krajobrazy lessowych wzgórz
- obecność unikalnych drapieżników
- idealne miejsce dla paralotniarzy
- dźwięki letnich wieczorów z rechotem żab
Suseł perełkowany – główny bohater rezerwatu
Kiedy w 1982 roku powołano rezerwat, na tym terenie żyło około 1200 susłów perełkowanych. To imponująca liczba, zważywszy że gatunek ten niemal zniknął z Polski. Susły przypominają nieco wiewiórki, tyle że żyją w norach wykopanych w ziemi i uwielbiają stać słupka, obserwując okolicę. W sezonie letnim, przy odrobinie cierpliwości i szczęścia, można je dostrzec między trawami – zwłaszcza w godzinach porannych i wieczornych, gdy są najbardziej aktywne.
Te małe gryzonie potrzebują specyficznych warunków – otwartych przestrzeni z niską roślinnością, dobrze nasłonecznionych zboczy i lekkiej gleby, w której łatwo wykopać nory. Gliniska oferują dokładnie to. Wzgórze pokryte murawami kserotermicznymi, czyli suchymi łąkami z rzadką roślinnością, to dla susłów idealne środowisko.
Susły perełkowane zimą zapadają w głęboki sen, który trwa nawet siedem miesięcy. W tym czasie temperatura ich ciała spada do zaledwie kilku stopni Celsjusza, a serce bije tylko kilka razy na minutę.
Nie tylko susły – bogactwo fauny rezerwatu
Tam gdzie żyją susły, pojawiają się ich naturalni wrogowie. Rezerwat stał się domem dla tchórza stepowego – drapieżnika, który poza Gliniskami występuje w Polsce bardzo rzadko. Można tu też spotkać łasicę pospolitą i gronostaja, które polują na młode susły.
Niebo nad rezerwatem patrolują ptaki drapieżne. Orzełek włochaty, myszołów zwyczajny i kania ruda traktują to miejsce jak naturalną spiżarnię. Dla przyrodników to fascynujący przykład funkcjonującego łańcucha pokarmowego – susły stanowią bazę dla całego ekosystemu drapieżników.
Latem na murawach grają świerszcze, a z pobliskich podmokłych łąk i strumyka dobiega rechot żab. To dźwięki, które tworzą klimat tego miejsca – szczególnie podczas letnich wieczorów, gdy słońce powoli chowa się za horyzontem.
Rzeźba terenu i walory krajobrazowe
Rezerwat leży na Wierzchowinie Grabowieckiej, w obszarze gdzie dominuje less – skała osadowa niezwykle podatna na erozję. Dzięki temu krajobraz jest urozmaicony – strome zbocza, skarpy, uskoki terenu. Wzgórze rezerwatowe ma miejscami naprawdę spore nachylenie, co wykorzystują między innymi paralotniarze, którzy w weekendy próbują swoich sił, startując ze stromego zbocza.
Od południa rezerwat graniczy z polami uprawnymi i suchymi łąkami, od zachodu z podmokłymi łąkami ze źródliskiem. Ta mozaika siedlisk sprawia, że różnorodność biologiczna terenu jest znaczna. Na niewielkiej przestrzeni spotykają się zupełnie różne środowiska – od suchych muraw po wilgotne łąki.
W pobliżu rezerwatu, na sąsiednim wzgórzu, znajdowały się niegdyś pozostałości zamku. Choć dziś po nim praktycznie nic nie zostało, warto pamiętać o historycznym kontekście tego krajobrazu.
Dlaczego warto odwiedzić Gliniska
To miejsce dla tych, którzy cenią sobie kontakt z naturą w jej najbardziej autentycznej formie. Nie ma tu rozbudowanej infrastruktury turystycznej, szlaków edukacyjnych ani przewodników. Jest za to przestrzeń, cisza i szansa na zobaczenie zwierząt, które w większości Polski już wyginęły.
Rezerwat sprawdzi się jako cel krótkiego spaceru – godzina, może półtorej wystarczy, żeby obejść wzgórze i poobserwować okolicę. Rodziny z dziećmi mogą potraktować to jako lekcję przyrody w terenie, choć trzeba liczyć się z tym, że susłów nie zobaczy się na zawołanie. Wymaga to cierpliwości i odrobiny szczęścia.
Miłośnicy fotografii przyrody znajdą tu interesujące kadry – zwłaszcza podczas złotej godziny, gdy miękkie światło podkreśla falistą rzeźbę terenu. Obserwatorzy ptaków mogą spróbować wypatrzyć przelatujących drapieżników.
Dla kogo to miejsce
Gliniska to propozycja dla osób, które nie oczekują atrakcji na każdym kroku. Jeśli ktoś szuka spektakularnych widoków czy rozrywki, prawdopodobnie się zawiedzie. Jeśli jednak interesuje go obserwacja przyrody, gatunki zagrożone i funkcjonowanie ekosystemów – znajdzie tu coś wartościowego.
Teren jest dostępny dla każdego, choć strome zbocza mogą stanowić wyzwanie dla osób z problemami z poruszaniem się. Brak utwardzonych ścieżek oznacza, że po deszczu grunt może być śliski.
Najlepszy czas na wizytę to późna wiosna i lato, gdy susły są aktywne. We wrześniu zaczynają przygotowania do zimowego snu, a od października do marca praktycznie niemożliwe jest ich zobaczenie.
Praktyczne informacje o wizycie
Rezerwat znajduje się w gminie Uchanie, około 20 kilometrów na południe od Hrubieszowa. Dojazd samochodem jest najprostszą opcją – należy kierować się na miejscowość Uchanie, a następnie szukać drogowskazów do rezerwatu. Parking nie jest zorganizowany, ale można zaparkować przy drodze.
Wstęp na teren rezerwatu jest bezpłatny i dostępny przez cały rok, choć obowiązują standardowe zasady zachowania w rezerwatach przyrody – zakaz śmiecenia, rozpalania ognisk, hałasowania czy płoszenia zwierząt. Teren jest użytkowany jako pastwisko, więc można spotkać wypasane zwierzęta gospodarskie.
W okolicy nie ma infrastruktury gastronomicznej ani noclegowej – najbliższe opcje znajdują się w Uchaniu i Hrubieszowie. Warto zabrać wodę i coś do jedzenia, jeśli planuje się dłuższy pobyt.
Na wizytę wystarczy zarezerwować godzinę lub dwie, chyba że ktoś chce poświęcić więcej czasu na cierpliwe obserwacje przyrody. Najlepiej wybrać się rano lub pod wieczór, gdy susły są najbardziej aktywne, a światło sprzyja obserwacjom.
