Zalew Husynne to rozległy zbiornik wodny położony w gminie Dorohusk, około 30 kilometrów od Chełma, w samym sercu nadbużańskiej doliny. Powierzchnia prawie 100 hektarów czystej wody, piaszczysta plaża i spokój z dala od turystycznych tłumów sprawiają, że to miejsce warto mieć na mapie, planując wakacyjny wypoczynek na Lubelszczyźnie. Szczególnie docenią je rodziny z dziećmi szukające bezpiecznego kąpieliska oraz wędkarze, bo akwen ma opinię jednego z najlepszych łowisk linowych w Polsce.
- piaszczysta plaża
- strzeżone kąpielisko
- czysta woda
- raj dla wędkarzy
- spokojna atmosfera
Jak powstał zalew w Husynnem
Historia zalewu sięga lat 60. XX wieku, kiedy zdecydowano się na zalanie nieużytków rolnych w okolicy wsi Husynne. Powstał w ten sposób zbiornik retencyjny na rzece Udal, dopływie Bugu, który dziś zajmuje 112 hektarów, z czego lustro wody to 99,37 ha. To stosunkowo płytki akwen – średnia głębokość wynosi zaledwie 1,69 metra, a maksymalna sięga 3 metrów.
Część zbiornika posiada status użytku ekologicznego, co świadczy o wartości przyrodniczej tego terenu. Płytkość i bogata roślinność podwodna stworzyły idealne warunki dla rozwoju ichtiofauny, dlatego zalew od początku cieszył się zainteresowaniem wędkarzy. Z czasem dobudowano infrastrukturę dla plażowiczów i miejsce zaczęło przyciągać turystów szukających spokojnego wypoczynku nad wodą.
Kąpielisko z ratownikami i piaszczystą plażą
W północno-wschodniej części zalewu znajduje się strzeżone kąpielisko, którego granice wyznaczają drewniane pomosty. Sezon kąpielowy trwa oficjalnie od 1 lipca do 30 sierpnia – w tym czasie nad bezpieczeństwem czuwają wykwalifikowani ratownicy. To ważny atut dla rodzin z małymi dziećmi, które mogą spokojnie korzystać z plaży.
Plaża jest piaszczysta, co stanowi rzadkość w tej części Polski, gdzie częściej spotyka się brzegi trawiaste. Woda ma pierwszą klasę czystości, co potwierdzają regularne badania sanitarne. Płytkość zbiornika sprawia, że można długo brodzić w kierunku środka, zanim woda sięgnie do pasa – idealne warunki dla dzieci dopiero uczących się pływać.
Nad brzegiem stoją dwie wiaty, które zapewniają cień w upalne dni. Znajdują się tu też pomosty do cumowania sprzętu wodnego, choć nie ma możliwości wypożyczenia kajaków czy rowerków wodnych – trzeba przyjechać z własnym sprzętem. Infrastruktura jest skromna, ale funkcjonalna: dwie toalety typu TOI TOI, kilka drewnianych altanek i duży murowany grill dostępny dla wszystkich.
Raj dla wędkarzy – słynne łowisko linowe
Husynne ma ugruntowaną pozycję wśród miłośników wędkarstwa. Zbiornik słynie przede wszystkim z linów, ale można tu złowić również leszcze, karpie, płocie i okonie. Wschodnia część akwenu to rozległa zatoka dostępna w wielu miejscach z brzegu, porastają ją skupiska posoki aloesowej, zwanej przez miejscowych „kaktusem”. Te podwodne łąki stanowią kryjówki dla naprawdę dużych okazów.
Wokół zalewu wyznaczono specjalne stanowiska wędkarskie, oczyszczone z trzcin. Można łowić zarówno z brzegu, jak i z łodzi, kotwicząc na metrowej wodzie w oczkach między trzcinowiskami. Wędkarze podkreślają, że lin na Husynnym aktywnie żeruje do późnych godzin wieczornych – odpowiednio nęcony nie odmawia sobie obfitych kolacji nawet po zmroku.
Zalew Husynne znajduje się zaledwie 5 kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku, co czyni go jednym z najbliższych miejsc wypoczynku dla osób przekraczających granicę polsko-ukraińską.
Dla kogo jest Zalew Husynne
To miejsce sprawdzi się przede wszystkim u osób szukających ciszy i spokoju z dala od zatłoczonych kurortów. Nie ma tu głośnej muzyki, zjeżdżalni, aquaparków ani tłumów turystów. Jest za to przestrzeń, czysta woda i naturalne otoczenie.
Rodziny z dziećmi docenią płytką wodę i obecność ratowników w sezonie. Wędkarze znajdą tu doskonałe warunki do całodziennych zasiadek. Miłośnicy campingu mogą rozłożyć namiot na trawiastym parkingu – choć kiedyś funkcjonowało tu płatne pole namiotowe, obecnie nie ma nikogo, kto egzekwowałby opłaty. Stare tablice informacyjne o cenach za auto i namiot nadal stoją, ale wyglądają na nieaktualne.
Nie jest to miejsce dla osób oczekujących rozwiniętej infrastruktury gastronomicznej czy rozrywkowej. Nie ma tu restauracji, barów ani sklepów – najbliższe punkty usługowe znajdują się w Dorohusku lub w samej wsi Husynne. Warto więc zabrać ze sobą prowiant i napoje.
Praktyczne informacje – dojazd, parking, koszty
Dojazd do zalewu z kierunku Chełma prowadzi drogą krajową nr 12 w stronę Dorohuska, następnie należy skręcić w drogę nr 816, która doprowadza bezpośrednio do zbiornika. Z drogi ekspresowej E372 trzeba zjechać w lewo na E373 w kierunku Chełma, a później kontynuować trasę według wskazówek na Dorohusk.
Przy zalewie znajdują się dwa parkingi. Mniejszy, bezpośrednio przy plaży, pomieści kilka aut. Większy, trawiasty parking oddalony o około 200 metrów od brzegu, może przyjąć nawet 40 pojazdów. Oficjalnie nad samo jezioro nie wolno wjeżdżać – stoi tam odpowiedni zakaz. Parking jest nieutwardzony, ale w miarę płaski.
Kwestia opłat pozostaje niejasna. Jak wspomniano, stoją stare tablice informujące o opłatach za wstęp, auto i namiot, ale według relacji osób odwiedzających zalew w ostatnich latach nikt tych opłat nie pobiera. Dawniej funkcjonowało tu płatne pole namiotowe zarządzane przez gminę, ale obecnie miejsce jest faktycznie bezpłatne i dostępne dla wszystkich.
Wędkarze muszą posiadać ważną kartę wędkarską oraz opłacone zezwolenie na łowienie ryb. Zalew jest zarządzany przez Polski Związek Wędkarski, który regularnie prowadzi tu akcje porządkowe i dba o stan brzegów oraz stanowisk wędkarskich.
Ile czasu przeznaczyć na wizytę
Na spokojny dzień nad zalewem warto zarezerwować co najmniej 4-5 godzin. To wystarczy, by wykąpać się, pozwiązć na plaży i zjeść przygotowany wcześniej posiłek pod wiatą. Rodziny z dziećmi często spędzają tu cały dzień, korzystając z płytkiej wody i możliwości zabawy na piasku.
Wędkarze planują zwykle dłuższe sesje – od świtu do zmierzchu, a nawet nocne zasiadki, bo lin aktywnie żeruje również po zmroku. Miłośnicy campingu mogą zostać na kilka dni, rozbijając namiot na trawiastym parkingu i ciesząc się ciszą oraz bliskością natury.
Zbiornik ma pojemność 1677 tysięcy metrów sześciennych wody, a zasilany jest przez rzeczkę Udal, która następnie wpada do Bugu.
Warto pamiętać, że w sezonie letnim, szczególnie w weekendy, może być nieco więcej osób, choć nigdy nie osiąga się tu tłumów znanych z popularniejszych kąpielisk. Poza sezonem, od września do czerwca, miejsce jest niemal puste – odwiedzają je głównie wędkarze i nieliczni spacerowicze.
Zalew Husynne to propozycja dla tych, którzy cenią sobie autentyczność i spokój ponad turystyczny komfort. Brak restauracji i wypożyczalni sprzętu wodnego może być wadą dla jednych, ale dla innych to właśnie zaleta – miejsce pozostaje ciche, naturalne i wolne od komercji.
